
- kolejka PKO BP Ekstraklasy rozegrana w dniach 27 lutego – 2 marca przyniosła kibicom wszystko, czego można oczekiwać od ligowego weekendu: siedmiobramkowy thriller w Poznaniu, emocjonujące derby Trójmiasta, przerwany mecz w Krakowie oraz istotne rozstrzygnięcia w kontekście walki o czołówkę i utrzymanie. Padło łącznie 26 bramek, a kilka spotkań rozstrzygało się w końcówkach, co tylko potwierdza, jak wyrównana i nieprzewidywalna jest obecnie liga.
Najwięcej emocji dostarczył mecz w Poznaniu, gdzie Lech wygrał z Rakowem Częstochowa 4:3. Spotkanie rozpoczęło się od rzutu karnego dla gości, wykorzystanego przez Jonatana Brauta Brunesa już w 8. minucie. Odpowiedź Lecha była jednak szybka i skuteczna. Do siatki trafiali kolejno Mikael Ishak z rzutu karnego, Luis Palma oraz Antonio Milić. W drugiej połowie Raków jeszcze próbował wrócić do gry – bramkę zdobył Ivi López – jednak w doliczonym czasie wynik ustalił Yannick Agnero. To zwycięstwo może mieć duże znaczenie w kontekście walki o najwyższe cele w tabeli.
W derbach Trójmiasta Arka Gdynia zremisowała z Lechią Gdańsk 2:2 w meczu, który tradycyjnie przyciągnął uwagę kibiców obu drużyn. Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Oskara Kubiaka, a w drugiej połowie prowadzenie podwyższył Marc Navarro. Lechia odpowiedziała dwoma szybkimi golami – Kacper Sezonienko i Iwan Żelizko doprowadzili do wyrównania w ciągu zaledwie trzech minut. Mimo prób z obu stron wynik nie uległ już zmianie, a podział punktów sprawia, że obie drużyny pozostają w środku tabeli.
W Krakowie Cracovia przegrała z Piastem Gliwice 2:3 w spotkaniu, które na kilka minut zostało przerwane z powodu zadymienia boiska. Mecz wstrzymano w 8. minucie na około dziesięć minut. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak Piast skutecznie odpowiadał. Decydujące trafienia padły w końcówce – gole Jorge Félixa i Michała Chrapka przechyliły szalę zwycięstwa na stronę gości.
GKS Katowice pokonał Górnika Zabrze 3:1 w meczu, który miał duże znaczenie dla układu środka tabeli. Bramki dla gospodarzy zdobywali Bartosz Nowak, Marcel Wędrychowski oraz Arkadiusz Jędrych z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. Dodatkowym wydarzeniem była żółta kartka dla rezerwowego zawodnika gospodarzy Adriana Błąda.
W Białymstoku Jagiellonia zremisowała z Legią Warszawa 2:2. Gospodarze szybko objęli prowadzenie po trafieniach Leona Flacha i Afimico Pululu. Legia odrobiła straty dzięki bramce samobójczej Bernardo Vitala oraz kolejnemu samobójczemu trafieniu, tym razem autorstwa Flacha. Wynik odzwierciedlał wyrównany przebieg meczu i nie zmienił znacząco sytuacji w czołowej części tabeli.
Motor Lublin pokonał Koronę Kielce 2:0 po bramkach Mbaye N’Diaye i Karola Czubaka, kontrolując przebieg spotkania od pierwszej połowy. Pogoń Szczecin wygrała z Widzewem Łódź 1:0 po trafieniu Karola Angielskiego w 58. minucie. Z kolei Zagłębie Lubin pewnie pokonało Wisłę Płock 2:0, a bohaterem spotkania został Mateusz Grzybek, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
Wyniki 23. kolejki pokazują, że walka o czołowe miejsca pozostaje otwarta, a różnice punktowe między zespołami nie pozwalają na chwilę dekoncentracji. Jednocześnie dolna część tabeli nadal pozostaje niezwykle wyrównana. Liga wchodzi w kluczową fazę sezonu, w której każdy punkt może mieć ogromne znaczenie w końcowym rozrachunku.
